O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
POLetsy handmade in Poland
Blog > Komentarze do wpisu
Cisza

Smutno troszkę, bo Młoda (która wczoraj stała i słuchała pasji jak wmurowana) złapała skądś wirusa. Smutno, że nie pokażę jej w tym roku święconego ognia, nie zobaczy, jak w ciemności od świecy do świecy rozrasta się plama światła, nie zasłucha się w gregoriańskie zawijasy Exsultetu, nie zatka uszu na wrzask dzwonków i dzwonów, nie zapyta "a co to są rydwany?" albo coś w tym stylu :-), nie usłyszy jak z góry, z chóru, wybuchnie 'alleluja"... chociaż nie zrozumie jeszcze, że bez tej nocy to w ogóle wszystko jest daremne.

 

(a to jeden z naszych mazurków, bazie, słońce, kwiatki, trawka, takie tam :-)

mazurek

sobota, 22 marca 2008, justyna.ada

Polecane wpisy

  • Pierwszy dzień z zapachem

    Wiem, że niby już wiosna od dawna, i że w jednych miejscach przyroda rozwija się wolniej, w innych szybciej, a poza tym nawet jeśli my nie czujemy wiosennego po

  • W przejściu między światami

    Skład osobowy w ramach tego porannego kursu jest w miarę stały, co dzień więc w drodze do pracy obserwuję prawie ten sam zestaw ludzi. Tak, obserwuję ich :) mam

  • Niespodziewana sesja

    Studenci mają swoje sesje egzaminacyjne - a mnie się trafiła niespodziewana sesja zdjęciowa (nam - mnie i potomkini) z ulubioną fotografką :) Tak nagle, z piątk

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: