Tak, jestem uzależniona... I bardzo dobrze. I niech tak zostanie!
Blog > Komentarze do wpisu
Piana

Nie, nie kąpię się w aromatycznej pianie... za dobrze by było.

Pianę służbową mam na pysku. Od samego rana wkurz nr 1, na załatwianie spraw od Du...kli strony, potem wkurz nr 2, na oszołomów. Okazuje się że oszołomy są również w całkiem młodych wiekiem szeregach... Chyba muszę być bardziej wredna.

A potem służbowy smutek komunikacyjny. A myślałam, że pracujemy w jednej firmie...

piątek, 27 listopada 2009, justyna.ada
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki: