Ręcznie wykonana dzianina. Osobiście wyśpiewane nutki...
Blog > Komentarze do wpisu

Różowe jest juz u właścicielki, a ja teraz mogę wziąć się za inne kolorki, co nastąpi na pewno, i na pewno się dowiecie, jakie, kiedy tylko złapię trochę światła dziennego w obiektyw. Mam tyle tego towaru włóczkowego w domu, że nie wiem, za co się najpierw złapać.

Chciałabym skończyć niebieskobury-zewłok-w-jednym-kawałku, przydałyby mi się też zarękawki, jeszcze coś w prezencie dla Młodej (ale ona chyba będzie wolała przekłuć uszy). I pokażę też, jak zostać żyrafą ;) to znaczy, jak sobie dodałam 10 cm wzrostu (dla niewtajemniczonych, i bez tego jestem wysokim dziewczęciem)...

piątek, 24 lutego 2012, justyna.ada
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: