O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
POLetsy handmade in Poland
Blog > Komentarze do wpisu
I co z tym zrobić?

Chyba ze dwa lata temu, latem, zdziergałam sobie sweter, o <a href="http://wloczkaiploty.blox.pl/2011/08/Pszczeli-sweterek-z-glupia-mina-i-wkladka-1.html">ten</a>. Ze względu na kolory i paski, skojarzył mi się z pszczołą. Potem, odczekawszy urzędową karencję, przyszyłam guziki.

Problem z nim jest taki: Nie, nie chodzi o to, że ma guziki, a nie ma dziurek, można pętelki dorobić szydełkiem :) chodzi o to, że wówczas zachciało mi się luźnych szerokich rękawów. No to je mam. I sweter można nosić li i jedynie latem. Albowiem pod żaden płaszcz/inne okrycie te cholerne rękawy nie wejdą.

I nie wiem, co z nim zrobić - na dodatek obecnie jestem ruda, i wyglądam w nim średnio. Sweter jest z grubej ciężkiej bawełny tasiemkowej. Robiło się nawet fajnie, tylko wyobraźnia mi nie podpowiedziała, że ja nie noszę okryć z szerokimi rękawami :/

środa, 10 kwietnia 2013, justyna.ada

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/04/10 14:20:56
nie chcę Cię martwić, ale chyba tylko wyprucie rękawów i zrobienie nowych wchodzi w grę :(
ewentualnie można liczyć na długą wiosnę, jak długa była zima, albo długą ciepłą jesień...
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2013/04/10 23:32:04
Spruć? Oddać komuś, kto lubi? Udawać, że tego nie ma?
-
2013/04/12 00:44:32
Oj, mnie też się tak zdarzyło nie raz i nie dwa, że zrobiłam coś dla siebie, co początkowo mi się podobało. A później... No właśnie. Kończyło się zawsze na pruciu.