O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
POLetsy handmade in Poland
Blog > Komentarze do wpisu
W skrócie

Kiecka jest już gotowa od góry do bioder, tylko zszyję rękawy i pokażę.

Aha. Na tę bluzkę z bambusa, co to ostatnio pokazywałam, zakupiłam swego czasu 4 motki włóczki. Potem robię, robię, jakoś tak ubywa, i w końcu zrobiłam ją w takiej wielkości na jaką pozwalała ilość włóczki. To znaczy rękawy do łokcia, i w sumie dość długa jak tunika. Nie to, żebym narzekała, ale jakoś ten bambus mało wydajny mi się wydał.
Dopóki nie znalazłam ostatnio całego nie zużytego dziesięciodekowego motka.
Ciekawe, co teraz z niego zrobię, takiego pojedynczego. Bluzka już taka zostanie.

Z rudej marchewy przerobiłam się na bardziej rudobrązowy. Też henną, tylko ciemniejszą. Stwierdziłam, że aż tak pomarańczowy odcień będzie działał, jak to w świecie przyrody, niekoniecznie wabiąco ale bardziej ostrzegawczo i odstraszająco :-))))) a poza tym gęba mi się zaczyna opalać, co nie wygląda dobrze z pomarańczką.

I jeszcze rękawiczki będę szydełkować, o. Z palcami, bo tak. Wiktoriańska moda, znaczy się, na tapecie :-)))

O, a tu zdjęcia działkowe, magnolia w pełnej krasie:

magnolia

magnolia

magnolia

poniedziałek, 06 maja 2013, justyna.ada
Tagi: wiosna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: