O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
POLetsy handmade in Poland
Blog > Komentarze do wpisu
Żeby się nie nudzić

Kamizelka, na którą nie wystarczyło włóczki, zbliża się ku końcowi (kombinuję z inną, cieńszą, podwójną nitką... mam nadzieję że nie będzie bardzo fatalnie wyglądać - żeby nie było, że szewc bez butów chodzi i własnej matce porządnej kamizelki nie potrafi wydłubać).

 kamizelka na drutach

Doszłam do wniosku, że dzierganie nie tyle nawet może mnie uspokaja, co daje energię do robienia innych rzeczy. W trakcie bowiem sobie myślę o czymś, a jeśli dziergam mały projekt do szybkiego ukończenia, to i poczucie sprawstwa mam :-) Jeden warunek - żeby się nie nudzić. Dlatego nie mogę mieć tylko jednej robótki zaczętej. Skończyłam prościutką czapkę dla siebie samej (szarość z kolorowymi kropkami będzie dobrze pasować do moich kłaków, pokażę na zdjęciu) i żeby nie zostawać wciąż sam na sam z problematyczną kamizelką, szybciutko dłubię jakieś mitenki - patrz poniżej (kolor to jasny wrzos, taki bardziej lila, wełna bardzo milutka w dotyku, z odzysku. Na zdjęciu widać tylko, że są proste :-) ewentualne ozdoby nastąpią potem). Zdjęcie robione "na kolanie" dosłownie...

mitenki
Grunt to różnorodność (tak, jestem klasycznym zodiakalnym Bliźniakiem :-)))

piątek, 30 sierpnia 2013, justyna.ada

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: