O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
POLetsy handmade in Poland
Blog > Komentarze do wpisu
Plany...

Wiem, że robienie planów może tylko rozśmieszyć Pana Boga, jak głosi porzekadło :) Niemniej jednak, plany dziergalnicze w razie niewypału nie spowodują wielkich strat, mam nadzieję... Nie chciałam robić sobie sztywnych harmonogramów, ani też brać udziału w różnych wyzwaniach (typu 12 swetrów, 52 czapki, itd w ciągu roku :)), bo wtedy gubi mi się motywacja. Ale trafiłam na "a href="http://thisknittedlife.com/2016-knitting-bucket-list-must-knits/">taki oto wpis blogowy</a> i uświadomiłam sobie, że ja też mam mnóstwo obiektów pożądania, jeśli chodzi o udziergi. Często wrzucam je na swoją tablicę pinterestową zatytułowaną "wishlist". Podzielę się, bo może ktoś się zmotywuje...:)

Kolejną tunikę chcę. Mam kilka, ale akurat nie samodzielnie udzierganych, więc musi być.

Nową czapkę, i to przed końcem zimy :) Fioletowa musi być. A do niej nowe rękawiczki :) najlepiej z palcami...

Fioletowy kardigan. Szary kardigan. Te kolory bardzo lubię, a swetry wierzchnie to konieczność.

Chusty ażurowe. Nowe. I spruć szal z Malabrigo lace, jeśli się jeszcze nie sfilcował od leżenia w szafie, i przerobić na coś innego. Jeśli się nie sfilcuje w trakcie dziergania... :) A może ktoś wie, jak uniknąć filcowania tej skądinąd ślicznej wełny?

Skarpetki wreszcie dla siebie i na swój rozmiar.

Sukienkę o swobodnym kroju. Myślałam o szydełkowej, ale chyba wyszłaby za ciężka, więc zostanę przy drutach. Wełna estońska jest cudna, ale zęby ma bardzo ostre :( więc chyba coś innego...

To tak na gorąco :) dodam, że oczywiście włóczka na to wszystko już dawno czeka. Tylko czas nie czeka :/

PS. Co to oznacza, jeśli nastoletnia potomkini dziewiarki nie chce, żeby jej coś uplątać? Swetrów, rękawiczek nie nosi, czapkę i szalik ma z sieciówki (o niebiosa...!), komina nie chce, itd... Dodajmy, że rówieśnicze pokolenie nosi takowe stroje. O tempora, o gustus!

środa, 27 stycznia 2016, justyna.ada

Polecane wpisy

  • Pierwszy dzień z zapachem

    Wiem, że niby już wiosna od dawna, i że w jednych miejscach przyroda rozwija się wolniej, w innych szybciej, a poza tym nawet jeśli my nie czujemy wiosennego po

  • W przejściu między światami

    Skład osobowy w ramach tego porannego kursu jest w miarę stały, co dzień więc w drodze do pracy obserwuję prawie ten sam zestaw ludzi. Tak, obserwuję ich :) mam

  • Staro-nowo

    To nudne pisać na blogu n-ty raz o tym, że mało czasu, no nie? :) To akurat jest stare i trudno to zmienić. Naoglądałam się po internetach różnych sprytnych roz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: