O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
POLetsy handmade in Poland
Blog > Komentarze do wpisu
Pierwszy dzień z zapachem

Wiem, że niby już wiosna od dawna, i że w jednych miejscach przyroda rozwija się wolniej, w innych szybciej, a poza tym nawet jeśli my nie czujemy wiosennego powiewu, to i tak roślinki mają wbudowane oprogramowanie, które im mówi, że mają rosnąć :) mimo tego, że dopiero w czasie majówki schowałam kozaki definitywnie do szafy...

Ale dopiero dzisiaj dotarł do mojego nosa (przez okno pracowe) TEN zapach. Zapach tego drobiazgu, co rozwija się na drzewach i krzaczkach, z małych skromnych pączków, a potem tworzy z daleka widoczną mgiełkę koloru białawego albo żółtawego, a jak się spojrzy z bliska, to jest jak fraktale, rozdrabniające się do wewnątrz. A jak przystawić nos, to nos będzie zapylony :)

Albowiem pracuję w miejscu, koło którego jest na szczęście sporo zieleni, i przez okno dobiega skądinąd denerwujący hałas kosiarki do trawy, ale tym razem się z niego cieszę.

Zapach wpływający strużką przez okno informuje mnie, że jest życie na tej planecie.

most siekierkowski

rosochate drzewo

(Lasy Otwockie: drzewo bardzo przypominało mi "chopinowską wierzbę", ale chyba nie udało mi się tego do końca unaocznić, bo inaczej wyszłoby pod światło...)

piątek, 05 maja 2017, justyna.ada
Tagi: wiosna

Polecane wpisy

  • W przejściu między światami

    Skład osobowy w ramach tego porannego kursu jest w miarę stały, co dzień więc w drodze do pracy obserwuję prawie ten sam zestaw ludzi. Tak, obserwuję ich :) mam

  • Wiosenne kolorki

    Teraz nastąpi trochę kolorowych wiosennych... futerałów na telefony, i wiszących torebeczek. Nie wszystkie naraz, bo się nie pomieszczą (a ja nie nadążę fotogra

  • W skrócie

    Kiecka jest już gotowa od góry do bioder, tylko zszyję rękawy i pokażę. Aha. Na tę bluzkę z bambusa, co to ostatnio pokazywałam, zakupiłam swego czasu 4 motki w

  • Kilka wieczornych obrazków

    Czasami bywa tak, że przywożę ze swoich fotospacerów po jednym zdjęciu. Dzisiaj taka zbieranina z kilku dni. 17 czerwca liczyłem, że słońce w końcu się pojawi,

  • Dróżka i chmurka

    To miejsce z którego zaczynam wiele z moich fotospacerów. A jakoś (chyba) nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy zrobić tam zdjęcie... Przy okazji napatoczyła

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: