|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
JA
LEKTURY
RĘKODZIEŁO
Słucham przy dzierganiu
Tagi
|
środa, 16 maja 2012
Len w robocie
...wygląda przy sztucznym świetle tak:
Robi się całkiem przyjemnie, włóczka (Drops Lin) jest miła w dotyku, gładka i błyszcząca, nawet się trochę ślizga po szydełku - i dosyć sztywna, trochę jak gładki sznureczek ;)) Ciekawe, czy zmięknie później po zblokowaniu?
niedziela, 13 maja 2012
Faza na len
W oczekiwaniu na granatowy len, który ma do mnie przyjść i jakoś powoli pełznie (może dopiero rośnie??) złapałam włóczkę też z lnem, w kolorze naturalnym, i żeby mieć jakiś szybki a mierzalny rezultat, dłubię chustę. Powinna wyjść lekka i przewiewna, jak to na lato ;)) bardzo prosta w formie, a za to z ozdobnym brzegiem. Jeśli zostanie mi włóczki, to może i jakiś szal z tego machnę...
Zaczętych robótek z cienkich wełenek nie będę pokazywać, bo na razie bardzo wolno ich przybywa. Mam mało czasu na prywatne rozrywki :(
środa, 09 maja 2012
Sweterek komunijny, któremu nie zdązyłam cyknąć fotki, bo pomknął do właścicielki, wyglądał jak ten, tylko z dlugim rękawem. Był też w trochę większym rozmiarze i miał z przodu 3 guziki-kulki, zamiast dwóch:
A teraz będzie lniano i granatowo, bo będę szydełkować chustę z tego oto lnu: http://garnstudio.com/lang/en/yarn.php?id=81 w kolorze ciemnego dżinsu. O.
środa, 02 maja 2012
Trochę inne spojrzenie
...na pejzaże świętokrzyskie :)) dlatego nie będzie ani masztu na św. Krzyżu, ani gołoborzy, ani tłumów ludzi ;)
i taki oto obrazek ze św. Katarzyny ;-)))))
Wkrótce troche zdjęć z Gór Świętokrzyskich :) gdzie udało mi się chwilę pomajówkować i przy okazji skończyć sweterek komunijny, który niedługo pojedzie do "komunistki". Z góry dziękuję za cierpliwość :)))
piątek, 20 kwietnia 2012
Nie porwali mnie kosmici
Nic mi nie jest, żyję, zdrowie dopisuje. Nie dopisuje tylko czas wolny. Szydełkuję zamówiony sweterek komunijny, pokażę po skończeniu. Pozostałe robótki odłożyłam. Mam bardzo dużo pracy w pracy, i zwyczajnie jestem zmęczona. W domu tez jakos dużo zajęcia, a późnym wieczorem to ja juz nie funkcjonuję, a na komputer nawet nie chce mi się patrzeć. Na horyzoncie dodatkowo przede mną kolejna fucha na parę miesięcy (tym razem tłumaczeniowa) więc nie wiem, kiedy tego czasu będzie więcej. Na szczęście jeszcze na muzykę jest czas, bo bez tego nie byłoby życia na tej planecie. Trochę się śpiewa, choć ja bym wolała więcej. I dlatego też nie mogę siedzieć po nocach i markować, bo nie mogłabym wtedy śpiewać, narzędzie by odmówiło posłuszeństwa. Pozdrawiam w walce ze zmęczeniem.
sobota, 07 kwietnia 2012
środa, 04 kwietnia 2012
Sennik cd
Kategoria: sny od czapy :) Otóż w moim śnie, na balkonie tam gdzie są skrzynki na kwiaty, stał taki koszyk, w jakim się trzyma kompozycje kwiatowe. Taki niezbyt duży, powiedzmy jak na święconkę ;) I w tym koszyku ni stąd ni zowąd, zalęgły mi się... ...lisy :)))) Bardzo mały, karłowaty gatunek, maleńkich lisów o prążkowanych pyszczkach (zwanych dlatego tygrysimi :)))) Rude, z białymi prążkami. Matka i młode. I tam siedziały w tym koszyku i się kotłowały, a ich matka właziła przez okno z balkonu do pokoju, do mnie na stół, szukając pożywienia :)))) Nie wiem, jaki był ciąg dalszy, bo się obudziłam :)
niedziela, 01 kwietnia 2012
Również wydaje mi się...
...że i tym razem nie było źle, być może nawet lepiej, niż tydzień temu, w każdym razie mnie się śpiewało lepiej, bo się zdążyłam lepiej wykurować :) Publiczność wyglądała na ukontentowaną :)) No. Chwilowo mała przerwa w dużych formach. :P
sobota, 31 marca 2012
W trakcie
Na dowód, że się robi (ale pomału) wklejam zdjęcia w trakcie roboty... Niemniej jednak wygląda to wszystko jak wyciągnięte psu z gardła :) i dopiero po zblokowaniu spodziewam się efektu. Zielenina z Malabrigo Lace, która ma być szalem...
(ta wełna jest przemięciutka i przedelikatna w dotyku, jak jakiś krem...) i North Roe z cienizny wełniano-jedwabistej (czasem prawie nie widzę tej włóczki, mam nadzieję, że jest na swoim miejscu i przede wszystkim, że nie pęknie, bo wtedy byłoby bardzo źle :/)
Niestety nie pójdzie dużo szybciej, bo teraz będzie znowu biało. Pogoda swoją drogą sprzyja siedzeniu z kłębkami... |