|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
JA
LEKTURY
RĘKODZIEŁO
Słucham przy dzierganiu
Tagi
|
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Uściślam :)
Wyjaśniam drobne nieścisłości ;) Oczywiście że części przodu i tyłu poniższego sweterka były ze sobą zszywane, natomiast główka rękawa jest wrabiana od razu (to bardzo proste, jest chyba trochę przepisów na ten temat, kiedyś sama też o tym gdzieś pisałam, nie mogę znaleźć, ale może jeszcze rozpiszę przy następnym swetrze) a rękawów w życiu nie robię na okrągło! Nie lubię! Robię je, po wrobieniu główki rękawa do ramienia, wte i wewte, i tylko przymierzam w trakcie długość, a na koniec zszywam rękaw i odpowiadający mu bok. Ale to już koniec szycia :-) Dalej w trakcie
W dalszym ciągu "znęcam się" nad niedokończonym swetrem, idzie to dość wolno, bo w tle coś tam jeszcze innego dłubię (duże ilości woreczków :-)), i na razie jest to w takim stadium:
Pocieszam się, że już nie czeka mnie żadne, ale to żadne zszywanie w tym sweterku. Dobrnę do dolnego brzegu, a potem tylko plisa dekoltu i guziki :-)
środa, 18 stycznia 2012
Nadrabianie zaległości
Jak pisałam, wyciągnęłam z czeluści niedokończony zewłok i się nad nim pastwię. Zewłok ma już rękawy, a teraz będzie przyrastał w dół. (zdjęcia nie najlepsze, bo nie było już dziennego światła)
Robię go po kawałku - najpierw tył i przody, potem do tego dorabiam rękawy od góry, a teraz całość będę wydłużać w dół, póki mi nie zabraknie włóczki :) A w następną niedzielę będę w Śnie Pszczoły (Warszawa) na Pchlim Targu prezentować oczom publiki swoje wyroby :)
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Do przodu
Trochę następnych woreczków (jeszcze częściowo niepozawiązywanych)... materiał to bawełna, len, jedwab wiskozowy i pewnie trochę jeszcze czegośtam innego.
Ponadto siedząc samotnie w "areszcie przeziębieniowo-domowym" przez weekend, powyciągałam rozmaite zaczęte robótki, i kończę, bo nikt mnie nie rozprasza. Fotki za jakiś czas ;)
sobota, 14 stycznia 2012
Trochę kota w worku :)
Trochę kota za oknem, pod choinką pilnującego robótek, i kocich portretów na tle monitora :)
A tu do przechowywania różności:
Będą jeszcze inne rodzaje, dużo różnych :) do różnych zastosowań :) A niedawno wydłubana tunika dla MCT niestety nie zdążyła doczekać się fotki, i dziecięcie wybyło w góry. Trzeba poczekać...
czwartek, 12 stycznia 2012
Cierpliwości...
Nie marnuję czasu, zamówione kłębki przyszły do mnie i niedługo będę miała sporo małych przedmiotów na zbyciu, do chowania w nich innych małych przedmiotów :-) Ale na zdjęcia trzeba poczekać, aż zaświeci słońce...
wtorek, 10 stycznia 2012
Idą ferie. Jedyna pociecha to to, że przynajmniej będę miała czas na dzierganie i robienie zdjęć, oraz wylegiwanie się w łożu i robienie niczego. Czekam na paczki zawierające jakieś obłędne ilości włóczki <stuka się w czoło> i paczki owe nie przychodzą...
czwartek, 05 stycznia 2012
Dla odmiany
Dawno nie robiłam skarpetek :-) ale zażyczono sobie, więc będą... (mam nadzieję tylko że będą pasować, bo adresata nie ma pod ręką i nie można przymierzyć)
Kombinacja kolorowej Sportivo (pozostałość motka) i szarej o nieznanej mi nazwie, druty 2,5. Nie cierpię robic ściągaczy na pięciu drutach. W ogóle skarpetki robi się na nich dobrze i sprawnie, ale na ściągacz chyba się przerzucę na 2 druty z żyłkami.
środa, 04 stycznia 2012
Anjeli w niebie śpiewają :-)
...Że to niby my tak anielsko śpiewamy? nieee, skąd, to tylko tytuł kolędy :P
piątek, 30 grudnia 2011
Wishful thinking
Sama sobie bym życzyła, żeby mi w nowym roku lepiej szło na wszystkich frontach :-) Służbowo-etatowym, co nie wymaga specjalnego wyjaśniania :-) Rękodzielniczym, to też dla czytających jest jasne jak słońce :-) Żebym się sama doskonaliła, a inni żeby umieli to doceniać :D Muzycznym, żeby mi się dobrze śpiewało, a to co grupowo podlewamy i nawozimy, żeby dobrze rosło i owocowało. (nawiasem, 8 stycznia koncert kolędowy, będzie ogłoszenie!) A jak ktoś wynajdzie czasowstrzymywacz do rozciągania doby do np. 48 godzin, to ustawię sie w kolejce... A nowe fotki juz niedługo, na razie taczek nie mam kiedy załadować :/ |