O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Zima przyszła, to się dzierga

Ukłębiłam ostatnio taki toczek, w miarę sztywny, dla złamania ponurości ozdobiłam guzikami :) jest ich dwanaście w sumie. Toczek ma kwadratowy wierzch.

czarny toczek wełniany

Reszta ukłębków pojawia się sukcesywnie w <a href="http://delectare.etsy.com">sklepiku</a> :-)

Dla higieny psychicznej oraz podziergania w gronie takich samych zakręconych wybrałam się na Szarotki, i jak zwykle jest fajnie, bo można pogadać nie tylko o włóczkach, ale o wielu innych rzeczach. Nawet jeśli się z czymś niezupełnie zgadzam :) to i tak wyjście na chwilę z bańki własnych problemów i zagwozdek, a posłuchanie o cudzych, stawia człeka trochę na nogi i poszerza perspektywę.

czwartek, 23 stycznia 2014
Kociołek

W kociołku bulgocze :)

Oprócz wiecznego dziergania czapek, rękawiczek i innych tego typu spraw (zamówienia i takie tam, kolejka długa, pracy dużo) bulgocą tam też różne plany muzyczne. To coś, co tygrysy lubią najbardziej...

Myśleć, planować, przewracać partytury, naradzać się, potem rzeźbić, rzeźbić... i czekać, co z tego wyjdzie :)) Oczywiście rezultat może wyjść różnie, ale to napięcie między dziubaniem utworów na próbach, wydurnianiem się, robieniem dziwnych gestów i komentarzy, wyciąganiem z innych i siebie różnych możliwości - a tym, co wyjdzie na koncercie - jest fascynujące :)))

 

Tagi: muzyka śpiew
09:19, justyna.ada , Muzyka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 06 stycznia 2014
Ciągle coś nowego

Coś nowego ciągle powstaje, albo zagrzeje u mnie miejsce, albo nie zagrzeje...:)

Te mitenki razem z otulaczem (ale w innej gamie kolorystycznej) są przeznaczone, żeby nie zagrzały miejsca. Niech zagrzeją komuś innemu ręce ;) Falbanka na specjalne życzenie.

mitenki wełniane

mitenki wełniane

mitenki wełniane

Mętny nastrój próbuję rozpędzać intensywną robotą, zresztą żywię nadzieję, że się polepszy za jakiś czas. Nadzieja wszak cnotą kardynalną jest :)

sobota, 04 stycznia 2014
Wpis melancholijny

Siedzę i słucham transmisji z mszy pogrzebowej Wojciecha Kilara i mi smętnie. Dodatkowo, w otaczającym świecie też mam powody do rozmaitych zmartwień, wiele spraw nie idzie jak powinno. Więc się dosmęcam.

W międzyczasie dziergam, bo mam zamówienia i trzeba zrealizować, no i jeszcze coś do sklepiku trzeba wrzucać. Jest co robić, i może to dobrze, bo człowiek by się dosmęcił do reszty.

czapka na drutach