O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
środa, 25 lutego 2015
Metodą "przyległą" ciąg dalszy

Sweterek próbny z rękawami techniką "contiguous" powstaje sobie w spokoju ducha, tyle że powoli, bo w tle powstają inne rzeczy. Może pokażę, jeśli czas i pogoda pozwoli na zdjęcia w dziennym świetle.

Brakuje jeszcze rękawów, których długość zależeć będzie od tego, na ile wystarczą dwa pozostałe kłębki :) Wzór jest z głowy, poszerzałam sweter po bokach i środkami na tle z ściegu francuskiego (z tyłu wzór jest też z ażurem).

sweter na drutach contiguous

sweter na drutach contiguous

W sumie jestem zadowolona, rozmiar jest mój - no niby nie dziwne, skoro przymierzam go w trakcie...:)
Tyle tylko, że na plecy nabrałam parę oczek za dużo, a nie chciało mi się pruć, więc może odrobinę "przejeżdżać" do przodu. Ale i tak będę go nosić.  
To nie jest wełna, więc obawiam się trochę o "epolety", gdzie nabiera się oczka na przody i tył - że może się nie rozciągną jak trzeba. Następny będzie z surowca bardziej plastycznego :)

Aha - kolor to jasny brąz :) Ta żółtaczka pochodzi z telefonu... A guziki będą zielone, bo we włóczce są m.in. zielone plamki. A poza tym zielony to mój ulubiony kolor :)

piątek, 20 lutego 2015
I jeszcze z zapasów...

400 g fantazyjnej wloczki. Sklad poliester i poliamid, dlugosc 50m w 50g. Bardzo mila, taka szenila ze srebrnymi rzęskami :) Cena 25 zł + k.w. 


09:49, justyna.ada
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 lutego 2015
Zapasów upłynniania cd.

REZERWACJA.

Tym razem - turecka bawełna z wiskozą "Lux Krose" bawełna 85% wiskoza 15%.

Cieniowana od bieli do granatu, miękka i miła w dotyku. Długość 200 m/ 100g, tak że nie jakaś cienizna :). 20 zł / 4 motki po 100g, plus k.w. Może ktoś ma ochotę? :)

wtorek, 10 lutego 2015
Wyzbywam się części zapasów

Będę pewnie wrzucać - etapami - fotki tego, z czego raczej nic nie udziergam, bo włóczka do mnie nie zagadała ludzkim głosem. 

Często kupuję włóczkę w porywie serca (albo nałogu). I dopóki patrząc na nią, mam jakieś mgliste przeczucie, czym może się stać, dopóty u mnie mieszka. Zdarza się, że patrzę i nic mi nie przychodzi do głowy. I wtedy czas, żeby poszła do kogoś innego, bo moje mieszkanie to nie hotel dla włóczek. Te 50% powierzchni mieszkalnej to już za dużo...:)

Dzisiaj czeska Katja, mieszanka bawełny i akrylu. 340 m/100g. Mam 4 motki = 400g. Kolor plażowego piasku nad Bałtykiem. 20 zł całość :) Muszelki bałtyckie oryginalne gratis :))) 

włóczka katja

piątek, 06 lutego 2015
Dzierga się non stop

 

Ciągle dziergam coś nowego, tylko nie wszystko tu wrzucam. Głównie dlatego, że zanim zdążę zrobić dobre zdjęcia, to to coś już sobie ode mnie idzie między ludzi. Szal szydełkowy też już odleciał, pozostało po nim kiepskie zdjęcie "wieczorowe", telefonem (na zdjęcia w dziennym świetle jest czas w weekend, a i to nie każdy):

szal szydełkowy ecru

Szal nie jest żółty - jest ecru, naprawdę :))

Podsumowałam, ile rzeczy mam w planie udziergać natychmiast, a ile za moment, i wyszło mi, że żadne internetowe "wyzwania na rok 2015" nie są dla mnie :). Już swoje mam. Doszłam do wniosku, że szewc bez butów chodzi, a dziewiarce brakuje swetrów, i muszę to nadrobić. Ale to wtedy, kiedy skończę inne rzeczy :) Te inne niedługo pokażę, mam nadzieję...