O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
środa, 30 listopada 2011
Olaboga

Oprócz tego, co mam, dojdą mi jeszcze dodatkowe zajęcia. Może to i dobrze, ale chyba muszę wynaleźć jakiś patent na to, żeby nie musieć spać. Problem polega na tym, że spać trzeba, bo inaczej nie da się śpiewać...

Nie jest tak, że nie dziergam, owszem dziergam intensywnie, o na przykład taki golf jak bita śmietana (mięciutki i puchaty, ściegiem patentowym więc prosty)

golf

A z tego będzie coś małego i tłuściutkiego :)

włóczka

sobota, 26 listopada 2011
Kot w solarium

Kajtek dogrzewa się lampą i laptopem :) wsparty o zrolowane plakaty targowe...

solarium

piątek, 25 listopada 2011
Z pola walki

Miały być 3 fotki, ale jedną zjadł komputer :/ niech się udławi. Żeby nie było, że nic nie dziergam - otóż dużo dziergam, ale mam bardzo mało czasu na rozrywki takie jak fotografowanie.

Na zdjęciach komplet dziewczęcy - czapka rozpinana częściowo z tyłu, żeby można było nosić do niej kucyk, i do tego kominek. I jeszcze powstające cuś co będzie jakąś formą odzienia :)

wip

wip

 

środa, 23 listopada 2011
Tak to wygląda

Tak wygląda moje miejsce pracy ostatnimi czasy, tylko czasem więcej jest tam różnych kłębków, i więcej kawy w kubku :)

miejsce

I jeszcze boli mnie ząb. Auu...

niedziela, 20 listopada 2011

Mam strasznie mało czasu jakoś ostatnio. :(

Byłam na szarotkowaniu, i oprócz dziergania zaległych robótek, i macania pięknych włóczek, można było podyskutować na przykład o rachunkowości drobnego przedsiębiorcy :) tudzież jak zwykle, o ważkich kwestiach egzystencjalnych. Ale nie mam zdjęć, swoich ostatnich prac też nie zdążyłam uwiecznić, więc też nie mam zdjęć, nie orientuję się, zarobiona jestem... :P

sobota, 19 listopada 2011
I tu też będę w grudniu :)

Zapraszam :)

sztukarnia plakat

środa, 16 listopada 2011
Budka się zamknęła czyli info

Na targi rękodzieła lista jest zamknięta - sala po prostu się niestety nie rozciąga :(((

Na różowo

Słowo daję, ten szal jest w kolorze zgaszonego RÓŻU. Albo lila-różu.

Taki asymetryczny mi się wymyślił - jedna część jest cała ażurowa, a na drugiej takie jakieś wynalazki... ;) Jeszcze będzie miał frędzle - jak mi się zachce je wyplątać (wychodzi na to, że całkiem dużo tych frędzli, więc mi się nie chce :P). I czapkę do niego uplątałam, podobnym wzorem...

szal

szal

szal

sobota, 12 listopada 2011
Viva la viola, czyli razowiec z miodem :)

Viva la Viola, czyli byłam na <a href="http://www.mckis.waw.pl/component/content/article/36-aktualnoci/386-festiwal-muzyki-dawnej">tym koncercie</a>.

Muzyka barokowa, a w szczególności brzmienie smyczkowe, właśnie takie, jest dla mnie jak... razowy chleb z miodem :))) Surowe, chropowate, wytrawne, ciemne... gęste i słodkie.
I jak grzane wino z owocami, rozgrzewa, cieszy, wpełza pod skórę i do krwi. :)

Tagi: barok muzyka
21:56, justyna.ada , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
I uplątałam

Uplątałam wczoraj chustę "fishnet" do końca - o taką, o:

fishnet

fishnet

Jest lejąca i chłodna w dotyku, a włóczka (wiskoza, len, akryl) to melanż kolorów widocznych z bliska, z daleka wygląda jak beż.

 

 
1 , 2