O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
piątek, 21 listopada 2014
Dzieje się intensywnie

Za mało godzin jest w dobie, a nie jestem w stanie oszczędzać bardziej na godzinach snu. I tak śpię za mało... Zatem plotę, kłębię i plączę nici, pilnie, kiedy tylko znajdę wolną chwilę - na przykład w trakcie smażenia naleśników, czekając aż kolejny naleśnik się z którejś strony dosmaży, można machnąć jakiś detal szydełkiem, nabrać oczka na druty, i takie tam.

Ława, czyli stanowisko pracy, zawalona kłębkami i aktualnymi robotami. Wszystkie pilne, bo ludziom zimno w różne części ciała. Potem nie zdążam tego obfotografować, bo ucieka z rąk.

Dlatego wklejam zdjęcie "etujów" na telefony, w towarzystwie małych torebeczek, które powstały juz jakiś czas temu, ale chyba nie pokazywałam (?).

pokrowce na telefon

Oczywiście, bez śpiewania nigdy nie może się obejść, jest śpiewane, ćwiczone, intensywnie pracowane :), i większa forma w przygotowaniu - na pewno dopiero po nowym roku będzie do słuchania.