O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
sobota, 30 kwietnia 2011
W bieli

Komunijny żakiecik gotowy (niecałe 200g akrylu "baby" szydełko 4mm), czeka sobie spokojnie:

białe

białe

Guzików nie znalazłam sensownych, więc zrobiłam szydełkiem wypchane kulki :)

guzik

A z tyłu taką patkę do zwężenia w plecach, żeby się układał (talia w sukience jest podwyższona, ale mimo wszystko)

białe


poniedziałek, 25 kwietnia 2011

 

<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=4yJKzuB2Qgk&login=wk25&width=450&bg=ffffff"></script>

 

wielkanoc

sobota, 23 kwietnia 2011
Weselcie się...!

Exsultetu wersje dwie :-) gregoriańska

i dominikańska :-) jedna i druga piękna...



piątek, 22 kwietnia 2011

 

  • Jaśnieje Krzyż chwalebny, unosi ciało Pana,
    Zaś On swej krwi strumieniem obmywa nasze rany.

    Z miłości czystej dla nas pokorną stał się żertwą,
    Baranek święty wyrwał swe owce z paszczy wilka.

    Wykupił świat od klęski przebitych rąk zapłatą,
    I własne tracąc życie powstrzymał pochód śmierci.

    Skrwawionym ostrzem gwoździa tę samą dłoń przeszyto,
    Co zmyła winę Pawła, wydarła śmierci Piotra.

    O Drzewo Życiodajne, szlachetne w swej słodyczy,
    Wszak zieleń twych gałęzi wydaje owoc nowy.

    Twa woń ma moc obudzić wystygłe ciała zmarłych,
    Powrócą wnet do życia mieszkańcy kraju nocy.

    Pod liści twoich cieniem nie straszny czas upału,
    Słoneczny żar w południe i blask księżyca nocą.

    Jaśniejesz zasadzone nad wody żywej zdrojem,
    I blask rozsiewasz wokół świeżością kwiecia zdobny.

    Pośrodku twoich ramion, gdzie winny krzew rozpięty,
    Spływają krwawe strugi czerwienią słodką wina.

Św. Wenancjusz Fortunat (VI w.)


  • Św. Wenancjusz Fortunat (VI w.)

    justyna.ada, piątek, 22 kwietnia 2011 , Żywoty nieświętych

    EdytujUsuń

  • http://www.youtube.com/watch?v=QNcPVP3A1ao&feature=player_detailpage

    <iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/QNcPVP3A1ao" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

    Jaśnieje Krzyż chwalebny, unosi ciało Pana,
    Zaś On swej krwi strumieniem obmywa nasze rany.

    Z miłości czystej dla nas pokorną stał się żertwą,
    Baranek święty wyrwał swe owce z paszczy wilka.

    Wykupił świat od klęski przebitych rąk zapłatą,
    I własne tracąc życie powstrzymał pochód śmierci.

    Skrwawionym ostrzem gwoździa tę samą dłoń przeszyto,
    Co zmyła winę Pawła, wydarła śmierci Piotra.

    O Drzewo Życiodajne, szlachetne w swej słodyczy,
    Wszak zieleń twych gałęzi wydaje owoc nowy.

    Twa woń ma moc obudzić wystygłe ciała zmarłych,
    Powrócą wnet do życia mieszkańcy kraju nocy.

    Pod liści twoich cieniem nie straszny czas upału,
    Słoneczny żar w południe i blask księżyca nocą.

    Jaśniejesz zasadzone nad wody żywej zdrojem,
    I blask rozsiewasz wokół świeżością kwiecia zdobny.

    9. Pośrodku twoich ramion, gdzie winny krzew rozpięty,
    Spływają krwawe strugi czerwienią słodką wina.
Migawka

Tak wygląd zwój słupków w kolorze pistacji (może bardziej zielonkawy niż na zdjęciu) i zewłok komunijny :-) Jak sytuacja się rozwinie, pokażę co dalej z tego będzie :)

pistacja

białe

czwartek, 21 kwietnia 2011
Trochę

Trochę zwolniłam tempo blogowania, bo po pierwsze mało czasu a przede wszystkim na duchu się ostatnio zwarzyłam :/ Ale już jest lepiej. Faza pt "odechciało mi się żyć" już przechodzi i żyć już się bardziej chce, więc też i dziergania będzie więcej, hopefully. Biały fifrak komunijny już zrobiony, tylko go wykończyć i ubrać młodzież do fotografii. Mozolnie szydełkuję frymuśny szalik w kolorze mięty albo pistacji, ale zanim go pokażę, muszę wyjść z etapu "na razie same słupki", bo widownia się zanudzi :-))) Jutro jednakowoż chyba rządzić będą mazurki...

Niech żyją relaksujące kolory - zielony i niebieski ;-)


*****
Na progu Triduum Paschalnego, wszystkim czytającym życzę doświadczenia radości życia na tym świecie i żywej nadziei na życie wieczne!

niedziela, 17 kwietnia 2011
niebieskawo

Ulęgło mi się z tych niebieskich moherków, co to już je pokazywałam, najpierw takie włochate kłębowisko...


turkus

a potem się okazało że to chusta :-)

turkus


turkus

Chusta poszła do swojego nowego domu, mam cichą nadzieję że będzie jej tam dobrze.

czwartek, 14 kwietnia 2011

Mało mam czasu, więc i zdjęcia za chwileczkę dopiero. Chusta w kolorach nieba powoli zmierza do finału, takoż i komunistyczny sweterek. A ja mam masę zajęć i nie ma kiedy blogować. Martwią mnie rozmaite życiowe rozdroża, ale może się jakoś poukłada...

Moja duża mała córeczka skończyła wczoraj 9 lat (już nie pamiętam czasów kiedy jej nie było :), na tę okoliczność czeka mnie wariatkowo w domu w niedzielę :/... 
A wczorajszy dzień obfitował we wrażenia, zarówno negatywne (wyrwanie dwóch opornych mleczaków zagradzających drogę stałym, dzięki czemu młoda wygląda teraz jak rasowy wampirek) jak też pozytywne, tj. upragniony śmigłowiec z żyroskopem zdalnie sterowany, oraz specjalne buty taneczne, oczywiście błyszczące (MCT z zapałem uprawia taniec towarzyski i różne inne zajęcia wokalno-teatralne, ciekawe po kim ma to zacięcie...) I jest mała, bo drobna i filigranowa, ale duża, bo się mądrzy i filozofuje, pouczając rodziców :P

Ale kolory różowy i fioletowy ciągle są na topie, nieustająco.

tosia

wtorek, 12 kwietnia 2011
Coś do zagrania

Udało mi się w weekend obejrzeć "Jak zostać królem". Tytuł angielski brzmi "The King's speech". I angielski tytuł, i polski, są dobre. O czym innym mówią, ale jeden i drugi trafny.

W ogóle mi się podobało, bo napisy są niepotrzebne, wszystko ślicznie mówią, ja uwielbiam "RP" [received pronunciation] czyli tę taką Bardzo Brytyjską Wymowę :-)

I film uważam za bardzo dobry, obie główne role na moje laickie oko naprawdę ciekawe, a przede wszystkim to jest mój ulubiony rodzaj kina - gdzie nie mają znaczenia efekty specjalne, nagłe zwroty akcji, ewolucje kamerą, itd... tylko gdzie aktorzy mają coś do zagrania. No więc tutaj mają sporo do grania :-) Bardzo udany wieczór.

niedziela, 10 kwietnia 2011
Czapka w niektórych miejscach :-)

Jako że szewc bez butów chodzi - okazało się, że przy tej wietrznej i zimnej pogodzie która nas ostatnio gnębi, nie posiadam stosownej czapki. Do fioletowego (śliwkowego) płaszcza nic mi nie pasuje. I ponieważ wczoraj wieczorem planowałam wyjście, a pogoda była nadal pod psem, więc szybko usiadłam, i z około 50 g czegoś mięciutkiego i lekko puszystego...


fiolet


... machnęłam sobie raz-dwa dziurawą czapkę. Jak to określił kumpel: ale przecież tej czapki to prawie nie ma, ona jest tylko w niektórych miejscach :-))

Fotka paskudna, bo po pierwsze w lustrze, a po drugie ja nie nadawałam się do sesji :P ale nie miałam jak uzyskać lepszej :(


fiolet

 
1 , 2