O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Zaproszenie na koncert :)

Warszawa, dla ścisłości :) Zapraszam, kto tam by "miał ochotę" :)

plakat canti

21:35, justyna.ada , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 kwietnia 2014
Trochę torebek

Są w różnych kolorach. Wyglądają mniej więcej tak:

torebka szydełkowa

Mieszczą telefon, klucze, ew. dokumenty, chusteczki do nosa... W sam raz na spacer z pieskiem, wyjście do parku, i tak dalej. Są sztywne na tyle, że się nie odkształcają :). O, i na rower mogą być :)

Właśnie... rozważam wymianę roweru takiego zwykłego, rekreacyjnego, na wycieczki się nadającego - tylko z za krótką ramą jak dla mnie - na holenderkę. Do jazdy po mieście. Fajnie byłoby mieć i taki, i taki, ale gdzie to trzymać... Jak się jeździ na takim typowo miejskim rowerku, dziewczyny? A jak są jakieś nierówności terenu po drodze? (na drodze do pracy mam niejednostajny krajobraz)

niedziela, 20 kwietnia 2014

Inaczej nic nie miałoby tak naprawdę sensu :)

exsultet

niedziela, 13 kwietnia 2014
Wiosenne kolorki

Teraz nastąpi trochę kolorowych wiosennych... futerałów na telefony, i wiszących torebeczek. Nie wszystkie naraz, bo się nie pomieszczą (a ja nie nadążę fotografować)...

etui na telefon

etui na telefon

etui na telefon

etui na telefon

Jest ich mnóstwo i mają różne wymiary - na różne wielkości telefonów :)

wtorek, 08 kwietnia 2014
Tak to u mnie...

Udziergują mi się różne rzeczy. Na przykład takie zabawne rękawki, ściegiem krokodylich łusek...

rękawki

A tak wygląda jeden z moich koszyków robótkowych (jeden z czterech pod ławą, na bieżące projekty) oraz fragment mojej robótkowej ławy, na której się dzieje:

 

A w sobotę zapraszam wszystkich do odwiedzenia <a href="https://www.facebook.com/events/1427441687496045/?fref=ts>na Targi Slow Fashion</a> :-) gdzie będę i ja, i mnóstwo innych twórczych duszyczek :)

czwartek, 03 kwietnia 2014
Po gospodarsku :)

Udziergałam w międzyczasie kilka rzeczy, których zapominam sfotografować, ale może zanim wyślę, to jeszcze zdążę :) nie traćmy nadziei... jak zwykle próbuję się usprawiedliwiać brakiem czasu.

A to stało sobie na półce w moim osiedlowym spożywczym.

flaki

Zastanawiam się teraz, gdzie jest nasz gospodarz domu - jakoś go dawno nie widziałam...:P