O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
piątek, 31 maja 2013
Entrelac - tutorial, opis po mojemu, cz.1

Może się zdarzyć, że coś robię nieortodoksyjnie - jeśli tak, to niech dobra dusza zgłosi do erraty :) Jeśli nie jest zrozumiale, postaram się przerobić. W każdym razie mnie wychodzi tak:

Założenia -

Kwadraty - każdy z nich poza 1-szym, powstaje na oczkach nabranych z boku innego kwadratu, bądź dobranych dodatkowo z brzegu, i jest w czasie robienia "doklejany" bokiem do drugiego kwadratu poprzez przerabianie 2 o.prawych razem. Dlatego ten układ na skos, dlatego one są "położone" :)

Od nas zależy jak duże kwadraty chcemy mieć (tu są z 10 oczek akurat). Na pewno trzeba mieć na bokach kwadratu tyle samo oczek brzegowych (łańcuszkowych) ile przyjęliśmy oczek na rządek, po to żeby móc z tego boku nabrać potem na taki sam kwadrat. Dlatego w praktyce robimy 2 x tyle rzędów co oczek nabranych, czyli moje kwadraty mają 10o. x 20rz.

Ja nie lubię odwracać małych rozmiarowo robótek, więc wszystko robię po prawej stronie, zmieniając tylko kierunek dziania: w lewo albo w prawo :)))) Tego się można nauczyć. Oczywiście, kto chce odwracać tradycyjnie robótkę, przy przerabianiu oczek razem (doklejając kwadrat do innego kwadratu) robi po lewej stronie lewe :-))))

Kwadraty układają się w rzędy, w danym rzędzie kwadraty mają ten sam kierunek robienia. W następnym przeciwny. W chuście trójkątnej robionej od dolu, oczywiście poszerzam robotę, i w każdym rzędzie mamy o 1 kwadrat więcej, to logiczne ;)

Nabieram sobie zatem oczka i jadę dwa razy tyle rządków...(wg zasady: pierwsze przekładam, ostatnie o. brzegowe ma być łańcuszkowe tj na lewo - albo na prawo jeśli robię tylko po prawej str.)

 entrelac opis

Rząd 1 złożony z jednego kwadracika gotowy, o. zostają na drucie :) Muszę nabrać z boku na nowy kwadrat:

entrelac opis

entrelac opis

(w opisach często zaleca się dobieranie oczek "cable method" tj. kolejne oczko jest wyrabiane z poprzedniego i dokładane na drut. Ale moim zdaniem można i zwyczajnie nawijać, tyle że potem może być luźniej)

Ten nowy kwadrat będzie robiony od razu na skos, tj. ostatnie oczko każdego prawego rządka jest robione razem z jednym oczkiem starego kwadratu. 

entrelac opis

Dlatego będą do siebie ustawione bokiem:

 entrelac opis

Cały nowy kwadracik przerabiamy tak, by złączyć go tymi przerabianymi razem oczkami ze starym, mamy efekt taki:

entrelac opis

Teraz trzeba nabrać oczka z boku starego kwadratu, o, z tych brzegowych tu widocznych jak na dłoni:

entrelac opis

Nabieramy 10, bo tyle ma mieć wg mojego widzimisię standardowy kwadrat...

entrelac opis

I ponieważ akurat ten kwadrat jest też ostatnim w rzędzie, to robimy go w całości prosto do góry, zwyczajnie. I mamy drugi rząd kwadratów gotowy. Każdy rząd "kładzie się" w inną stronę, jak widać:

entrelac opis

I żeby przejść do kolejnego, 3. rzędu, dobieramy oczka na nowy kwadrat, tym razem z tego boku...

entrelac opis

Te oczka przerabiamy jako kolejny kwadrat doklejany bokiem do poprzedników rząd niżej. I teraz tak: ja kwadraty "kładące się w prawo" przerabiam bez odwracania, po prostu nitkę trzymam prawą ręką. I razem przerabiane ostatnie oczka rzędu są dlatego u mnie też na prawo:

entrelac opis

Jeśli ktoś chce robić odwracając, to trzeba pamiętać, że to te dwa na złączeniu kwadratów i że mają być razem na lewo :))))

Efekt ma być taki:

entrelac opis

Teraz jak się domyślacie, nabierzemy oczka (jedziemy od lewej strony do prawej, oczywiście) lewym drutem z brzegowych oczek kwadratu leżącego rząd niżej, i robimy następny kwadrat, kładąc go w tym samym kierunku, czyli ja sklejam go z kolejnym kwadratem z rzędu niżej, oczkami razem na prawo (a jeśli odwracając robótkę - to na lewo) Skutek poniżej :)

Potem na oczkach brzegowych ostatniego kwadratu w rzędzie nabieramy oczka....

entrelac opis

i robimy kwadrat normalny, bo to ostatni w rzędzie. Koniec rzędu kwadratów, trzeba dobrać oczka z boku na następny...

entrelac opis

I pochylamy go w lewą stronę, doklejając do tego z rzędu poniżej, i znów nabieramy 10 oczek z brzegowych... (zieeeew)

entrelac opis

I tak cały czas... Powtarzać aż do skutku albo do wykończenia włóczki.

Zakańczanie trójkątami, tak żeby wyrównać górę robótki do linii prostej, pokażę na zdjęciach, jak tylko dotrę do końca chusty :-)))

czwartek, 30 maja 2013
Cieniutki len

Nie miała baba kłopotu...:-)))))

Ten cieniutki len jedzie do mnie z Litwy, bo tu w kraju nie znalazłam stosownego odcienia szarości :-)

len

A potem ma być z niego chusta, która daleko poleci. Na szczęście to powinna być dość szybka robota. Tylko że w dwie nitki, bo ta włóczka cieniutka...

Muszę mieć jakąś rozrywkę obok wełnianej kiecki, prawda? ;-)

Aha, czy interesuje kogoś opis jak się robi entrelac? bo przy okazji zaczynania chusty w brązach (nie skończyłam jeszcze, ale nie ucieknie) napstrykałam zdjęć i mogę w razie czego wyjaśnień udzielać...

A poza tym, wróciłam z kilkudniowego wyjazdu służbowego, jutro znów do roboty, a następny tydzień będę trząść portkami, bo w następną sobotę na konkurs z zespołem - a konkurencja jest...

sobota, 25 maja 2013
Rękawiczki dwie, czyli przedwyjazdowo

Jeszcze brakuje im wykończenia (mam strasznie malo czasu wieczorami :-(((( ) ale to już pójdzie raz-dwa. Fotki wrzucę na pewno już po powrocie. Wyjeżdżam jutro służbowo, wracam w środę, perspektywa jest taka, ze raczej się ani nie wyśpię, ani podziergać nie będzie kiedy, buuu...:/

Mają pełno jeszcze (artystycznych!) nitek, ale oczywiście tak nie zostanie ;-)

rękawiczki szydelkowe

Kiecka powoli otrzymuje spódnicę, ale pokażę, kiedy będzie więcej tego. Czasu bym chętnie dokupiła...

środa, 22 maja 2013
Hoya bella

Stoi na parapecie i kwitnie :-) wiem, że potrafi brudzić tym lepkim sokiem, ale te kwiatki... i pachnie :-)

hoja

hoja

hoja

poniedziałek, 20 maja 2013
Szarotkowanie

Jak zawsze bardzo miłe i odświeżające łeb :) Tak dawno mnie tam nie było... (i w czerwcu chyba nie dam rady znów :/) Tym razem było mniej osób, więc też i mniej zdjęć udziergów do pokazania - i mniej słodyczy do tuczenia się. Ale i tak najciekawsze gadki są pod sam koniec, gdy zostaje tylko kilka bab, a tematów wciąż sporo :) No co ja poradzę, że lubię słuchać tak zwanych historii z życia wziętych...

szarotki

(wyplatanki Ewy, zadziwiają mnie jak zwykle swoją precyzją...)

szarotki

(włóczki Tuptupa, piękne kolory, w rzeczywistości bardziej w brązach)

szarotki

(nie wiem czemu głupi aparat przekłamał, włóczka Tuptupa miała piękny fioletowy kolor :/ wrrrrr)

szarotki

(chusta Doroty z włóczki estońskiej - gryzie, ale niektórym to nie przeszkadza :-)))

 

niedziela, 19 maja 2013
Po południu w sobotę

Bosko... piękna pogoda, balkon, krzesełko, kawa, za oknem zieleń, i...

rękawiczki szydelkowe

Żyć nie umierać.

A dzisiaj Szarotki :-) czyli niczym nie zmącone dzierganie i kłapanie dziobem. Może też fotki się jakieś zrobią...

sobota, 18 maja 2013
Śmaja

(Nawiasem: czy jeśli leworęczni są wyposażeni w takie czy inne zdolności związane z półkulami mózgu etc etc., to jak ktoś ma dwie lewe, to jest ponadprzeciętnie zdolny? :-))))))

*****

Lewa rękawiczka się dłubie - mam nadzieję, że wyjdzie lewa ;) wprawdzie szydełkuję lewą ręką i przymierzanie lewej a macanie prawą będzie trudniejsze - ale co tam...

No tak, bo ja mam coś z lateralizacją. Od początku byłam mańkutem :) nauczyłam się pisać lewą ręką, takoż inne rzeczy wykonywane rękami, jak rysowanie, jedzenie, i tak dalej. W grach ręcznych takich jak badminton, pingpong, siatkówka, etc., używam lewej ręki jako podstawowej.
Piłkę kopię prawą nogą. Na zamarzniętej kałuży ślizgam się na prawej nodze. Na rower wsiadam od lewej strony na prawą nogę. Zapewne to dla równowagi natura zrobiła :)
Kiedy byłam w liceum, leworęczność zaczęła mi utrudniać życie, bo oprócz wiecznego trącania koleżanek w ławce, zamazywałam sobie pismo wiecznym piórem, a pióra uwielbiam. I jeszcze na kursie angielskiego nie było stolików, tylko te cholerne krzesełka z blatem pod łokciem. Prawym.

No więc stwierdziłam, że to wyższa konieczność, dawaj pisać prawą ręką. Tak dla rozrywki ;P Przez rok nauczyłam się pisać w sposób nie budzący żadnych podejrzeń co do sprawności ręki, bardzo sobie to chwalę, i piszę wyłącznie prawą ręką, bo wygodniej jest ciągnąć długopis niż pchać. Nic się nie zamazuje. No chyba, że mam prawą rękę zajętą, to piszę lewą. Ale rysuję wyłącznie lewą, nuty też piszę lewą, za kamerton chwytam lewą. Maluję się lewą, itd.... Ale mogę na przykład pisać dwiema rękami jednocześnie. Najlepiej w dwie różne strony, tj. w lustrzanym odbiciu. Ale w tę samą stronę też się da, tylko trzeba bardziej uważać :) oczywiście musi to być ten sam tekst, bo dwóch różnych by się nie dało, mózg by się przepalił ;)

Ale: na drutach nauczyła mnie robić praworęczna babcia. Robię praworęcznie, jak większość, bez żadnego problemu. Jak trzeba, robię też "w drugą stronę". Szydełkować też mnie uczyła ta sama praworęczna babcia :)... i szydełkuję od zawsze lewą ręką :-) Było to dla mnie oczywiste, zanim nie zaczęłam używać schematów szydełkowych, które muszę czytać odwrotnie ;-)))

Cytując pewien kultowy film: "lampa w podłodze, drzwi pod prądem... to wszystko jakieś popieprzone" :)

Praca w sobotę

...to nie jest najfajniejszy pomysł :/ Ale za to można pojechać sobie spokojnie przez puste ulice rowerem :-) i po drodze mieć takie widoczki - na wielką wodę, krzaki, a w oddali "Manhattan" :-)

wisła

piątek, 17 maja 2013
Prawa

Prawa rękawiczka wygląda na razie tak - jeszcze bez wykończenia (jakiś rodzaj muszelek czy zygzaków, jeszcze pomyślę :) i straszy wiszącymi nitkami. Na moje długie paluchy trochę za krótka, ale postaram się o zdjęcie z wkładką... Fotka komórkowa rozjaśniona, więc jej jakość też straszy :P

rękawiczka

Założyłam na rękę, na co małżonek: "O, kabaretki zrobiłaś?"

środa, 15 maja 2013
Od nowa

 

Tym razem fota ostrzejsza a rękawiczka luźniejsza - wkłada się i zdejmuje swobodnie... Rękawiczka, podejście kolejne :-) na zdjęciu ma postać mitenki, a ja dojechałam do palców, nad którymi teraz sobie ślęczę :) Tylko chyba na własnej dłoni nie sfotografuję, bo palce mają wyjść krótsze niż ja mam - no to będzie kłopot z założeniem...

rękawiczka

Chwilowo na inne projekty brakuje czasu :( może dzięki niedzielnemu szarotkowaniu coś się posunie do przodu. Ironia losu, tyle pomysłów, a czasu mało...

 
1 , 2