O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
czwartek, 28 sierpnia 2014
Nie tylko na lato

Te chusty (bo będą dwie, zaczęłam od tej, bo weselsze kolory :)) będą stanowić prezenty gwiazdkowe, bo tak sobie zażyczono. Więc będzie optymistycznie (i dobrze, bo reszta włóczek na mojej ławie dziergalniczej ma raczej, yyy, stonowane kolory...).

chusta entrelac

Entrelac to fajna technika, jeśli się używa cieniowanej włóczki. Nie jest nudno, bo każdy kwadracik wychodzi w innym kolorze :). A, no i nie jest to kłopotliwa technika, jeśli się robi cały czas po prawej stronie (wte i wewte). Kręcenie coraz większą chustą nie jest bowiem fajne...

 

czwartek, 21 sierpnia 2014
Niebiesko mi na koniec lata

Kłębiłam tę chustę już ileś miesięcy, bo chociaż kolor ładny, to włóczka jakoś mi w rękach nie leżała, chociaż druty gładkie to jakoś sie rozwarstwiała (nitka złożona z dwóch części, matowej i błyszczącej) i nie chciała po nich przesuwać. Same przeszkody :P. A, i jeszcze ciężka jest ta włóczka, więc całość już pod koniec była mało przyjazna do noszenia ze sobą. Zaparłam się, skończyłam. Wzór mało inspirujący :) ale ponieważ sama włóczka atrakcyjna, to myślę, że nie będzie źle. Pokażę fotkę z bliska, jak całość wyschnie, bo teraz kolor przekłamany, a nie jest to typowy niebieski.

chusta na drutach

Jeszcze nie wiem, co z nią zrobię. Komuś podaruję, może sprzedam? (najpierw porządne zdjęcia zrobię! a nie takie balkonowe...)

Miękka i chłodna w dotyku, bardzo lejąca. Tylko ja chust prawie nie noszę (szaliki owszem).

To idę dalej ćwiczyć, mam sporo do śpiewania, pa :)

piątek, 01 sierpnia 2014
"Nie ma na to rady..."

W środku upalnego lata myśleć o zimie, to trochę zboczone... Niemniej jednak wzięłam się do dziergania różnych zimowych akcesoriów, bo obawiam się, że okres od wakacji do grudnia może okazać się bardzo intensywny muzycznie. Może to i dobrze :) ale wszystkiego się nie pogodzi, a kiedy mam znaleźć czas na kłębki, a?

Zatem korzystając z dłuższego dnia i nadchodzącego urlopu, wrzucam zajawki tego, czym będę się zajmować przez jakiś czas na pewno :) (obawiam się, że może być to sporo czapek i podobnych gadżetów).

Jutro znikam na ślub & wesele & śpiewanie (tak, w dzikim upale ze spływającym makijażem i wszystkim, yeah...), a w poniedziałek znikam na urlop. Razem z kłębkami :)