O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
poniedziałek, 23 września 2013
Nowości

Ukłębiły mi się w ostatnim czasie takie oto mitenki... jesienno-dyniowate :)

mitenki na drutach

mitenki na drutach

W przygotowaniu następne, też w jakichś takich jesienno-warzywnych barwach. Od kiedy to ja niby tak zważam na pory roku, a? :-)

czwartek, 19 września 2013
Astry, cynie i jesienne liście

Takie będą kolejne mitenki. Jakoś mnie naszło :)

mitenki na drutach

Obie z tego samego kłębka, z dwóch końców nici :-) Jak wykończę, pokażę w całości. Będą szukały nowej właścicielki :)


A w ogóle to dookoła smętek, wśród znajomych same tragedie, aż przykro opowiadać...:/ Kruche i niepewne to życie ludzkie :/

 

 

wtorek, 10 września 2013
Ukwiały

Na lewej ręce siedzi ukwiał czarny (na zdjęciu trudno było uchwycić przestrzenność), a na prawej - biały. Mitenki są milusińskie w dotyku, i na razie szukają nowego domku, bo ja to ruda jezdem, więc ten kolor nie bardzo dla mnie (ale lubię go :-)

mitenki na drutach

Aha, i pasują do czapki, o tej, z tego wpisu http://wloczkaiploty.blox.pl/2013/07/Uklebilo-mi-sie.html

niedziela, 08 września 2013
Raport niedzielny

Kamizelka dla mamy tylko potrzebuje, żeby jej przyszyć kieszenie (drobiazg) i dobrać guziki (auuuu, nie znoszę kupować guzików, nigdy nie mogę dobrać i jeszcze płacę jak za zboże) i zrobić zdjęcie...

Wstążeczkowe cuś dzięki dzisiejszemu szarotkowaniu trochę urosło. Tylko trochę przez 3 godziny. Robię, robię, i ciągle mało. Heloł, kurczy się?

Melanż na ukończeniu. Tyle meldunku... Na Szarotkach nie cykałam zdjęć, tylko kłapałam ozorem :) dziś było w porywach do 8 osób, bardzo mało, bo zwykle jest co najmniej 20. Ale i tak akumulatory naładowane, bo nie w ilości rzecz.

Do więzienia państwu :) odmeldowuję się w objęcia hiszpańskiego baroku na dziś wieczór (z płyty, ale i tak uzależnia).

czwartek, 05 września 2013
:-(

Zmarł mój teść, na podstępną a rzadką chorobę, którą zazwyczaj wykrywa się, gdy już nie bardzo jest jak leczyć :///

Jakie to idiotyczne uczucie, kiedy odchodzi ktoś taki ze wszystkich stron dobry, kochający rodzinę, zawsze pogodny... i zostaje dziura.

08:45, justyna.ada
Link Komentarze (4) »
środa, 04 września 2013
Wstążeczka

Jak w dowcipie o rabinie i kozie... Mając rozpoczętych a niedokończonych kilka robótek, co się robi? bierze się następną, żeby się nie nudzić, mieć rozrywkę, i szybciej skończyć wszystkie :-))) (czyż to nie oczywiste?)

To teraz będzie coś eleganckiego, raczej wieczorowego, na ramiona, może poncho - okrywka jakaś, z takiej oto wstążeczki śmiesznej:

włóczka wstążeczkowa

poniedziałek, 02 września 2013
Była sobie sukienka...

która powędrowała do Koleżanki P. I wygląda nieźle :-)

sukienka na drutach

sukienka na drutach

sukienka na drutach

Kiecka jest nawet odrobinę ciemniejsza niż na zdjęciach, i myślę, że razem z modelką tworzy fajne połączenie :-)

niedziela, 01 września 2013
W ramach przerywnika

od kamizelki (jeszcze tylko skończyć drugi przód, zszyć i plisę dorobić... niby mało, ale jakoś  denerwuje mnie to, że tej włóczki mi zabrakło, kombinuję drugą, w tym kolorze ale cieńszą więc podwójną nitką, ale i tak wychodzi trochę grubiej, etc... Mam nadzieję że jednak klientce tj. mojej mamie przypadnie do gustu.) - złapałam taką oto wielonitkową przędzę, pogadałam z nią, czym chce być- wyszło na to, że otulaczem-kominem na szyję. No to robimy...

otulacz na szyję

otulacz na szyję

Zauważyłam jeszcze jeden pozytywny efekt dziergania (najlepiej dziergania w towarzystwie w otoczeniu twórczych duszyczek, samotne tak nie działa). Później mam więcej energii do robienia innych rzeczy. Nie tylko dzierganych, ale w ogóle do życia.