O dzianinie ręcznie wykonanej, na drutach i szydełkiem - w różnych formach i kolorach, w oparach włóczkoholizmu. I jeszcze o śpiewaniu...
Archiwum
Tagi
POLetsy handmade in Poland
wtorek, 30 grudnia 2014
Niech się zmienia

O wielu rzeczach nie śniło się nawet filozofom. Ja już porzuciłam dawno zarzekanie się, że na pewno nigdy coś tam się nie zdarzy (co nie zmienia faktu, że znakomicie marudzę, że na cośtam jestem już za stara, na pewno się nie uda, etc etc. :)). Oby się nam w nowym roku zdarzały rzeczy (dobre), o których się nikomu nawet nie śniło!

Pracowity był upływający rok, a następny nie zapowiada się inaczej... Oby tylko to przynosiło jakieś smaczne owoce, a nie same pestki i grubą skórę :P

Jeden z moich przyjaciół mawia "przez rok dużo się może zmienić". Niech nam się zmienia, byle na lepsze!

Tymczasem robótkowo wygląda na to, że będę trochę "pouczać" innych, jak się robi na drutach. No i dobrze :)

A tutaj, kto chce sobie obejrzeć, w części III wideo, kawałek mojego życia, który dotyczy zespołowego śpiewania. Proszę o wybaczenie mojego fatalnego imidżu scenicznego - to było wszystko w biegu, bez możliwości zrobienia się na bóstwo. Bóstwo musi poćwiczyć jeszcze sympatyczne miny, bo jakąś ponurą gębę tu demonstruje, nie wiedzieć czemu, bo nastrój był miły ;) Najwidoczniej byłam zrąbana akurat tej soboty :/

tu [nie wstawiam filmu, bo prawa autorskie.]

Tagi: canti muzyka
10:02, justyna.ada , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 grudnia 2014
W biegu pomiędzy - można włączyć radio

Podobno nie istnieje coś takiego, jak międzyczas. To by się nawet zgadzało, bo między pracą w dzień, śpiewaniem oraz straszliwą ilością dziergania, kiedy się staram w międzyczasie gotować, sprzątać itd, to jakoś słabo to wychodzi :P

Niemniej jednak coś trzeba będzie rodzinie na święta zapodać, tak czy inaczej. Poza kłębkami, które widzą non stop :)

A jeśli ktoś z Was będzie w sobotnie popołudnie (20.12) miał wolne uszy do słuchania, to włączcie sobie radiową Dwójkę między godz. 17.00 a 19.00, na audycję Five o'clock. Można będzie odrobinę usłyszeć o tym, co robię pasjami i z wielką namiętnością, a także usłyszeć trochę próbek naszego zespołu :). Tylko nie wiem, "o której minucie" dokładnie będziemy na antenie.

Tagi: muzyka
15:06, justyna.ada , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 listopada 2014
Dzieje się intensywnie

Za mało godzin jest w dobie, a nie jestem w stanie oszczędzać bardziej na godzinach snu. I tak śpię za mało... Zatem plotę, kłębię i plączę nici, pilnie, kiedy tylko znajdę wolną chwilę - na przykład w trakcie smażenia naleśników, czekając aż kolejny naleśnik się z którejś strony dosmaży, można machnąć jakiś detal szydełkiem, nabrać oczka na druty, i takie tam.

Ława, czyli stanowisko pracy, zawalona kłębkami i aktualnymi robotami. Wszystkie pilne, bo ludziom zimno w różne części ciała. Potem nie zdążam tego obfotografować, bo ucieka z rąk.

Dlatego wklejam zdjęcie "etujów" na telefony, w towarzystwie małych torebeczek, które powstały juz jakiś czas temu, ale chyba nie pokazywałam (?).

pokrowce na telefon

Oczywiście, bez śpiewania nigdy nie może się obejść, jest śpiewane, ćwiczone, intensywnie pracowane :), i większa forma w przygotowaniu - na pewno dopiero po nowym roku będzie do słuchania.

środa, 01 października 2014
Do przodu

Do przodu, bo się z wyjazdu konkursowego (zespołem) przywiozło I nagrodę oraz sporo motywacji do dalszej roboty, bo warto. :-)

W niedzielę koncert (dla odmiany solowy, nie zespołowy), więc zapas energii musi być stale uzupełniany, a to nie takie proste.

W międzyczasie (który zresztą nie istnieje) nadeszła jesień, a wraz z nią zamówienia na ukłębki. Trzeba znów odpalić jakiś turbodopalacz, bo się nie zdąży. Zdjęcia będę oczywiście pokazywać, w miarę powstawania czegoś do pokazania. :)

poniedziałek, 22 września 2014
Zaproszenie na koncert

Jeśli ktoś ma blisko do Pruszkowa, to zapraszam :)

 

Tagi: koncert
10:55, justyna.ada , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
Kolorowy zawrót głowy

Różnokolorowa chusta sobie spoczywa w spokoju, na razie ;) i czeka na swoją towarzyszkę w zimnych odcieniach turkusowo-fioletowych. Jeszcze chwilę poczeka...

Tutaj sobie spoczywa na rowerze :)

chusta entrelac

A ja mam pełne ręce roboty, tj robótek wszelakich włóczkowych (aaaaa, sezoooon!) tudzież muzycznych. Plakat za chwilę.

Co gorsza, wcale nie czuję się starzej od tego, że mam w chałupie kolejnego pełnoletniego faceta :) (z okazji urodzin młodego nasi wczoraj wygrali w siatkę :P)

Przydałby mi się jeden weekend na robienie tzw. NIC.

czwartek, 28 sierpnia 2014
Nie tylko na lato

Te chusty (bo będą dwie, zaczęłam od tej, bo weselsze kolory :)) będą stanowić prezenty gwiazdkowe, bo tak sobie zażyczono. Więc będzie optymistycznie (i dobrze, bo reszta włóczek na mojej ławie dziergalniczej ma raczej, yyy, stonowane kolory...).

chusta entrelac

Entrelac to fajna technika, jeśli się używa cieniowanej włóczki. Nie jest nudno, bo każdy kwadracik wychodzi w innym kolorze :). A, no i nie jest to kłopotliwa technika, jeśli się robi cały czas po prawej stronie (wte i wewte). Kręcenie coraz większą chustą nie jest bowiem fajne...

 

czwartek, 21 sierpnia 2014
Niebiesko mi na koniec lata

Kłębiłam tę chustę już ileś miesięcy, bo chociaż kolor ładny, to włóczka jakoś mi w rękach nie leżała, chociaż druty gładkie to jakoś sie rozwarstwiała (nitka złożona z dwóch części, matowej i błyszczącej) i nie chciała po nich przesuwać. Same przeszkody :P. A, i jeszcze ciężka jest ta włóczka, więc całość już pod koniec była mało przyjazna do noszenia ze sobą. Zaparłam się, skończyłam. Wzór mało inspirujący :) ale ponieważ sama włóczka atrakcyjna, to myślę, że nie będzie źle. Pokażę fotkę z bliska, jak całość wyschnie, bo teraz kolor przekłamany, a nie jest to typowy niebieski.

chusta na drutach

Jeszcze nie wiem, co z nią zrobię. Komuś podaruję, może sprzedam? (najpierw porządne zdjęcia zrobię! a nie takie balkonowe...)

Miękka i chłodna w dotyku, bardzo lejąca. Tylko ja chust prawie nie noszę (szaliki owszem).

To idę dalej ćwiczyć, mam sporo do śpiewania, pa :)

piątek, 01 sierpnia 2014
"Nie ma na to rady..."

W środku upalnego lata myśleć o zimie, to trochę zboczone... Niemniej jednak wzięłam się do dziergania różnych zimowych akcesoriów, bo obawiam się, że okres od wakacji do grudnia może okazać się bardzo intensywny muzycznie. Może to i dobrze :) ale wszystkiego się nie pogodzi, a kiedy mam znaleźć czas na kłębki, a?

Zatem korzystając z dłuższego dnia i nadchodzącego urlopu, wrzucam zajawki tego, czym będę się zajmować przez jakiś czas na pewno :) (obawiam się, że może być to sporo czapek i podobnych gadżetów).

Jutro znikam na ślub & wesele & śpiewanie (tak, w dzikim upale ze spływającym makijażem i wszystkim, yeah...), a w poniedziałek znikam na urlop. Razem z kłębkami :)

środa, 23 lipca 2014
Sezon na różne rzeczy

Nie tylko na ogórki :)

Dziergam różne rzeczy z myślą o zimie, ale nie bardzo mam czas i warunki na robienie im zdjęć (czas to zmienić i kopnąć się w tyłek, do roboty). Kolorystyka trochę ponura :P. Może dla oddechu i odmiany dziergnę coś dziecięcego, bo jedno dziecko w rodzinie skończy roczek za jakiś czas, inne się dopiero ma pojawić (ale nie wiem, jaka płeć). To wtedy się pochwalę czyms kolorowym...

Sporo czasu zajmuje mi śpiewanie (trochę zespołowe, trochę samodzielne) oraz różne czynności z nim powiązane, ale to akurat się nie nadaje w żaden sposób do pokazania :P
Szkoda może, że różne sprawy związane ze śpiewaniem nie wydarzyły się ileś lat wcześniej, bo może teraz byłoby mi lżej, łatwiej. No ale trudno. Zakładam, że wszystko ma jakiś sens :)